Maestro batutą dał znak
i muzycy
tańczą smyczkami po strunach
wibrując
wychwytują tony
czterech dramatycznych nut
w powtarzalnym schemacie
przycichło echo śpiewu trznadla
w przedburzowej ciszy
majestatyczny temat oplata mgła
tworząc przestrzeń złudy
fanfary losu
szarpane niespokojnym wiatrem
zbudziły fagoty
klarnety wiolonczele
trąbki rogi kontrabasy
by w harmonii wydały donośne dźwięki
pełne grozy
lęku
bólu
nieskończonej tęsknoty
słychać huk kotłów i fortissimo skrzypiec
umilkła muzyka
cisza nadaje jej głębszy sens
i maluje obraz
zmagań człowieka z nieubłaganym losem